Intertekstualność w nowym muzycznym show Polsatu

W siódmym rozdziale swojej książki „Television Culture”, John Fiske dotyka kwestii intertekstualności. Uważa on, że każdy tekst powinno rozpatrywać się i odczytywać w kontekście innych tekstów, z nim powiązanych. Jego zdaniem intertekstualność figuruje w przestrzeni pomiędzy tekstami. Podaje przykład teledysku do piosenki Madonny „Material Girls”, który jest parodią występu Marylin Monroe z filmu „Mężczyźni wolą blondynki”. Uznaje, że figuruje on nie tylko jako odwołanie do filmu, ale jego interktekstualność wynika także z nawiązania do kulturowego mitu blondynki, do którego należą obie wspomniane wcześniej panie.

Fiske wyróżnia podział na intertekstualość horyzontalną i wertykalną. Pierwsza z nich wiąże się w pojęciem „gatunku”. Programy telewizyjne przygotowały widzów do podziału na konkretne gatunki, aby pozwolić im zdecydować się na to, na co aktualnie mają ochotę – talk show, serial komediowy, telenowelę, program rozrywkowy itp. Wszystkie programy w obrębie danego gatunku są połączone ze sobą w mniej lub bardziej widoczny sposób, czy to przez bohatera, czy przez formę, w jakiej są przedstawiane. Interktekstualność wertykalna jest to z kolei zależność między konkretnym programem, a tekstem, który się do niego odnosi – „secondary text”. Mogą to być zarówno recenzje, komentarze w prasie, programy telewizyjne, komentujące inny program, czy nawet plotki, albo informacje, znajdujące się w plotkarskich magazynach, czy serwisach internetowych. Przywołuje tu także pojęcie „ter tiary texts”, czyli wszystkich komentarzy odbiorców, które również odnoszą się do konkretnego programu.

Analizie poddamy trzeci odcinek programu „Must Be The Music. Tylko muzyka” wyemitowanego przez telewizję Polsat o godzinie 20.00 dnia 19 marca 2011 roku.

Program ten to polska wersja brytyjskiego programu, w którym udział biorą, jak to sama stacja opisuje, „najbardziej utalentowani ludzie w Polsce”. Występy uczestników ocenia jury, w składzie Olga „Kora” Jackowska (wokalistka, znana głównie z zespołu Maanam), Elżbieta Zapendowska (specjalistka od emisji głosu), Adam Sztaba (kompozytor) i Wojciech „Łozo” Łozowski (frontman zespołu Afromental). Program prowadzi duet Paulina Sykut i Maciek Rock – chłopak ma już na swoim koncie doświadczenie w tego typu programach, wszyscy pamiętamy go chociażby jako prowadzącego program „Idol”. Uczestnicy walczą o sympatię widzów, bo nagroda jest kusząca – 100 tysięcy złotych oraz występ podczas festiwalu Sopot TopTrendy 2011.

Program jest relacją z castingów, a mogliśmy w nim zobaczyć:
– przypomnienie trzech występów z poprzedniego programu,
– 15-osobową grupa Sway, wykonująca piosenkę „Can’t Take My Eyes Off You” – trzy głosy na „tak” i tylko jeden, Kory Jackowskiej, na „nie”,
– Piotra Wolwowicza, wykonującego patriotyczną i patetyczną piosenkę „Pytasz mnie” z repertuaru Andrzeja Rosiewicza – skrytykowano wybór piosenki, jako nieodpowiedni dla tak młodego człowieka i otrzymał cztery głosy na „nie”,
– występ intrygującej i charyzmatycznej rudowłosej wokalistki z zespołem Red Lips z rockową piosenką „Venus” zespołu Shocking Blue – cztery głosy na tak,
– Daniela Boczniewicza z akordeonem i własną piosenką pt. „Artysta” –przeszedł dalej z trzema głosami na „tak” (przeciw była Kora Jackowska),
– Przemka Kaszubskiego, wykonującego „My Way” Franka Sinatry – portier ze szpitala w Edynburgu dostał cztery razy „tak”,
– Andrzeja Pawłowskiego i Tadeusza Kacperskiego z piosenką „Marina”, którzy porwali Korę na scenę do tańca – cztery razy nie,
– reklamę cyfrowego Polsatu i strony fanowskiej na facebooku,
– Justynę Jeleń, śpiewającą „Fever” Peggy Lee – cztery razy tak i zachwyty Łoza, odnośnie urody dziewczyny,
– zespół Rotten Bark i ich własną piosenkę „King of the disco” – cztery razy tak,
– byłą modelkę z Kenii Caroline Kemuto i okropne wykonanie„Halo” z repertuaru Beyonce –cztery razy nie,
– Grześka i Michała wykonujących „Jaskółkę” Stana Borysa – trzy razy tak, Adam Sztaba nie,
– Michała Kasprzaka i „ Big Spender” – cztery razy nie,
– ponowną reklamę profilu na facebooku – widzowie głosują, mogą wygrać nagrody pieniężne,
– beat boxowy zespół Hapaszamy z Weroniką na wokalu i wykonanie „Sierra Leone” zespołu Mt Eden Dubstep – trzy tak, Adam Sztaba nie,
– Annę Wilczyńską śpiewającą arię Mozarta „Laudamus te” – trzy tak, Zapendowska nie,
– zespół Rust i rockowe wykonanie piosenki Abby „Gimme Gimme Gimme” – cztery razy tak,
– Arlettę Rzepielę śpiewającą piosenkę zespołu 30 seconds to Mars „This is War” – cztery tak,
– występ zespołu Soulution z piosenką Duffy pt. „Mercy” – cztery razy tak,
– ponowna reklama profilu na facebooku,
– napisy końcowe i w tle screeny z całego programu.

Jeżeli chodzi o intertekstualność horyzontalną to od razu na myśl przychodzą wszystkie programu typu „zostań gwiazdą”, z „Idolem” na czele. Forma jest zawsze ta sama – jury oceniające występy na żywo, decydujące o tym, kto może przejść do kolejnych etapów. Co ciekawe, w polskich stacjach mniej więcej w jednym czasie mają premierę trzy programy tego typu – „Must Be The Music. Tylko Muzyka” w Polsacie, „X Factor” W TVN-ie oraz „Bitwa na głosy” w TVP2. Niestety, nie oglądałam żadnego z nich, był to też pierwszy odcinek analizowanego tu „Must Be The Music”, dlatego nie mam porównania. Z tego, co zaobserwowałam, a także na podstawie wspomnień z różnych edycji „Idola”, które dane mi było obejrzeć, wydaje mi się, że „Must Be The Music” naprawdę gromadzi ludzi już utalentowanych. Nie skupia się też tak bardzo na jury, jak to było chociażby w „Idolu”, ani na prowadzących, tylko jednak główną atrakcją są występy uczestników. Wszystko zrobione jest profesjonalnie i dokładnie tak, jak tego oczekują odbiorcy tego typu programów. Przed występami zapoznajemy się z krótką historią uczestników, aby móc poczuć się z nimi bardziej zżyci – mogę tu przywołać chociażby wzruszające wyznanie portiera ze szpitala o tym, że kocha ludzi i wszyscy są dla niego istotni, a najbardziej ich kocha, kiedy może dla ich śpiewać. Jest też element napięcia, wzmagany przez niepokojącą muzykę, tuż przed ogłoszeniem werdyktu jury. No i same występy, które, nie wiem czy to przez odpowiednią selekcję, czy też nie, ale są na bardzo wysokim poziomie.

Intertekstualność wertykalną z kolei jestem w stanie prześledzić na podstawie wiadomości, które znajdują się na Pudelku. Trochę wstyd się do tego przyznać, ale przeglądam tę stronę codziennie, dlatego wiem też co nieco na temat reakcji i komentarzy, odnośnie tego programu. Jeżeli więc chodzi o „secondary texts”, to, przynajmniej na Pudelku, zaobserwowałam delikatny zawód odnośnie… zachowania jury. Kora Jackowska, typowana od początku na „najostrzejszą” jurorkę, trochę zawiodła odbiorców, przynajmniej tak wywnioskowano z opinii jeszcze przed wyemitowaniem pierwszego odcinka. Jednak sam odcinek chyba spełnił pokładane w nim nadzieje – można podeprzeć się tu linkiem do artykułu http://www.pudelek.pl/artykul/30827/kora_w_tym_wieku_sie_wypla/. W kolejnych odcinkach podobno również Kora błyszczała swoim ostrym językiem. Niestety, a może i stety, w odcinku, który obejrzałam, nie padło z jej ust nic kontrowersyjnego. Jedynym akcentem, który mógł zostać uznany za „ciekawy” z punktu widzenia show, była wypowiedź Adama Sztaby, a temat występu Piotra Wolwowicza, po którym stwierdził, że mógłby powstać program „Zabij mnie swoją muzyką” – http://www.pudelek.pl/artykul/31128/sztaba_moze_czas_na_program_zabij_mnie_muzyka/

Mogę też podzielić się swoją osobistą opinią – własnym „tertiary text” . Program zrobił na mnie wrażenie pod względem profesjonalizmu uczestników. Po wcześniejszych programach tego typu byłam przygotowana na występy, którym daleko od ogólnej formuły programu, a bliżej do robienia z siebie błazna, aby tylko zaistnieć przed kamerą. W tym odcinku jedynym porażająco słabym występem było wykonanie modelki z Kenii, ale ona sama przyznała, że pojawiła się na castingu zupełnie przypadkiem. Jeżeli chodzi o kwestię jury, to zupełnie nie rozumiem, dlaczego znalazło się tam miejsce dla zupełnie nijakiego i pozbawionego ciekawych komentarzy Łoza, którego właściwie jedynym momentem, w którym pozwolił sobie na dłuższy komentarz, był moment komplemetowania wyglądu jednej z uczestniczek – http://www.pudelek.pl/artykul/31108/lozo_zachwycony_uczestniczka_must_be_the_music_wideo/. Chociaż może to i lepiej, że jednak program skupia się na uczestnikach, a nie na jury, jednak parę mocniejszych, bardziej konstruktywnych komentarzy byłoby zdecydowanie na miejscu. Ale może w programach na żywo program pokaże się odbiorcom z zupełnie innej strony.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: